Blog

dobre artykuły tematyczne

Posted by admin | Luty - 6 - 2014 | Komentowanie nie jest możliwe

Chcąc wkroczyć na nowe rynki, Cisco musiało włączyć dopalacze. Internetowa rewolucja stała już u wrót Ameryki i wkrótce miała ogarnąć cały świat. Rozwój globalnej pajęczyny informatycznej spowodował lawinowy wzrost zainteresowania sieciami komputerowymi wszelkiego typu. Coraz więcej przedsiębiorstw poszukiwało rozwiązań technologicznych wykraczających daleko poza funkcje prostego rutera. Cisco mogło zająć się na przykład produkcją oprogramowania zapewniającego bezpieczeństwo danych przesyłanych przez Sieć lub chroniącego serwery przed wirusami i włamaniami. Albo modemów dla rosnącej z każdym dniem rzeszy ludzi pragnących połączyć swe komputery z Internetem za pośrednictwem linii telefonicznej. Sieciową gorączkę podsycał również rozwój takich technologii przesyłania danych jak Fast Ethernet czy Asynchronous Transfer Mode. Konkurencja na rynku zaostrzała się. Wszędzie, jak grzyby po deszczu, wyrastały nowe przedsiębiorstwa. Cisco w każdej chwili mogło wypaść z gry. Za wzór postępowania trójka reformatorów postanowiła przyjąć General Electric, IBM i Hewlett-Packarda. W owym czasie Cisco nie zajmowało się prawie niczym więcej poza produkcją ruterów. Morgridge i jego ekipa zdawali sobie sprawę, że zgłaszane przez klientów zapotrzebowanie na pokrewne urządzenia otwiera przed nimi olbrzymie perspektywy.

Comments are closed.