Blog

dobre artykuły tematyczne

Posted by admin | Listopad - 6 - 2014 | Komentowanie nie jest możliwe

Sternicy spółki ciągle nie mogli odżałować szansy, jaką zaprzepaścili na początku lat 90-tych, rezygnując z zakupu firmy Vitalink, dysponującej inną, konkurencyjną technologią sieciową, zwaną mostkową. Nie chcieli zmarnować podobnej okazji po raz drugi. Po połknięciu Crescendo oferta Cisco ogromnie zyskałaby na atrakcyjności. A poza tym strategia rozwoju Cisco zakładała przecież systematyczne przejmowanie małych, innowacyjnych przedsiębiorstw, które swymi wynalazkami napędzały rozwój nowych segmentów rynku i nakręcały koniunkturę w całej branży. Morgridge, Chambers i Kozel wystąpili do rady nadzorczej o zgodę na zakup Crescendo za 90 milionów dolarów. Na prezentację swego pomysłu szli, co zrozumiałe, z duszami na ramieniu. Dotychczasowe doświadczenia pokazywały, że fuzje w branży zaawansowanych technologii z reguły kończą się fiaskiem. Menedżerski tercet uważał jednak, że zróżnicowanie oferty poprzez przejmowanie innych firm jest dla Cisco sprawą życia i śmierci. I zdołał przekonać radę nadzorczą do swego stanowiska. Nic już nie stało na przeszkodzie, by rozpocząć negocjacje w sprawie wykupienia rywala. Kiedy szefowie Cisco wreszcie dopięli swego, świat patrzył na nich jak na naiwniaczków z prowincji, którym za grube pieniądze można sprzedać Statuę Wolności. Nie po raz ostatni zresztą. Fachowcom z Wall Street nie mieściło się w głowie, że można zapłacić 97 milionów dolarów za firmę o rocznych obrotach na poziomie 10 milionów.

Related Posts

Comments are closed.